A mogło jej z nami nie być…

Właśnie wróciłam od rodziców, ponieważ to ja jestem kierowcą w mojej rodzinie a rodzice kawałek od nas mieszkają trochę się na drodze naoglądałam i jestem przerażona tym jak jeżdżą ludzie! Wyprzedzanie, już nawet nie na trzeciego, a na piątego czy szóstego, jazda po autostradzie 200 na godzinę, wbijanie się na autostradzie na lewy pas dosłownie […]

Kompletujemy wyprawkę ( część kolejna, tym razem będzie mądrze bo o kosmetykach :) )

Nie byłabym sobą, gdybym w tych swoich wpisach o przygotowaniach do porodu nie napisała o kosmetykach, które wybrałam dla Tosi. Wybrałam produkty przetestowane przez naszą „specjalną ” rodzinę, takie które i tak rozgościły się już w naszej łazience. Ciężko więc powiedzieć, że to część wyprawki, to raczej część naszej codzienności. Tak czy siak, dla Tośki […]

Amnezja mi się cofa… !!!

Kiedyś , dawno temu, kiedy nie myślałam jeszcze o dzieciach usłyszałam, od kogoś, że bólu porodowego się nie pamięta. Że w momencie gdy dostajesz na ręce swoje nowonarodzone dziecko nie myślisz już o niczym innym tylko o tej małej istotce. Pamiętam, że wtedy, tę informację przyjęłam do wiadomości i na kilka długich lat o niej […]

W świecie hejtu

Pewnie już się nie zastanawiasz dlaczego tak nagle zniknęłam, zdarzało mi się to wcześniej i pewne zdarzy nie raz w przyszłości. Tym razem, to nie była moja decyzja, nie planowałam zaprzestać blogowania. Po tym wpisie czeka mnie nieprzyjemna rozmowa z mężem i zapewne jeszcze większa fala hejtu niż do tej pory, ale mam to gdzieś.  […]

Kompletujemy wyprawkę cz.2 Produkty Multi-Mam

O moich doświadczeniach dotyczączych karmienia piersią po pierwszej ciąży już pisałam, tym razem postanowiłam przygotować się do tego zadania lepiej i zadbać o piersi. Samo karmienie na początku przygody z macierzyństwem nie jest łatwą sprawą i jak słyszę, że komuś od pierwszego razu przynosiło to samą radość to śmiać mi się chce z takiej bzdury. […]

Załamana matka.

Dawno  nie pisałam nic z serducha, ale ostatnio coś mnie bierze i czuję że zaraz pęknę. Stres przedświąteczny, niedawne problemy z ciążą, choroba męża, choroba Mani i to, że i mnie też zaczyna brać powododują, że płakać mi się chce. W tej ciąży czuję, że gdyby mała nie chodziła do żłobka, chyba by mnie ta […]

Głupia, bezmyślna, nieodpowiedzialna, idiotka… Ciężarna matka opuszcza patologię ciąży na własne żądanie.

Z powodu dolegliwości ciążowych trafiłam do szpitala. Miałam tego pecha, że wylądowałam tam  na weekend. Ja naprawdę nie wiem jak to wygląda gdzie indziej, ale w „moim” szpitalu przez sobotę i niedzielę nie zaznaliśmy np. takich rarytasów jak obchód, bo po co? Jedyną osobą decyzyjną na oddziale jest Pani ordynator, która pracuje od poniedziałku do […]